iOS i Swift

iOS i Swift

No dobra. Chyba nadszedł ten czas, żeby zacząć coś pisać w Swift. W końcu już mamy wersję 3. Nawet z małym haczykiem.

Nie porzucam Objective-C, ale… Co raz więcej komponentów, bibliotek powstaje w Swifcie. Kusi też, na razie lekko odległa, perspektywa server-side.

Martwią zmiany w języku. Nie wyobrażam sobie „przepisywania” co roku projektów, bo po upgradzie Xcode i Swifta się nie kompiluje. No może wyobrażam to sobie, ale to koszty. Czas. A tego zawsze brakuje. Z drugiej strony podejście Apple nie jest złe. Lepiej na początku drogi brać właściwy kierunek, zamiast za kilka lat zderzyć się ze ścianą lub zabrnąć w ślepą uliczkę.

Trzeba jednak stawić czoła przyszłości. Nie ma wyjścia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *